Stoły, które nie śpią do pierwszej w nocy
Cztery stoły, domowy rozdający i żetony liczące wyłącznie punkty — tak wygląda piętro nad kuchnią po zmroku.
Sukno, krzesła, niskie światło
Stoły stoją w rzędzie pod belkowanym sufitem, każdy z osobną lampą skierowaną nisko nad blat. Sukno jest ciemnozielone, żeby karty odcinały się wyraźnie nawet po północy.
Miejsc przy jednym stole jest zwykle sześć, ale przy większych grupach dostawiamy krzesła z sąsiedniej sali. Nikt nie gra w pośpiechu — jedna partia potrafi trwać godzinę.
Rozdający pilnuje tempa gry i tłumaczy zasady tym, którzy siadają po raz pierwszy — bez oceniania, bez presji, że trzeba znać reguły od razu.

Sześć miejsc przy stole
plus dostawki dla większych grup
Niskie światło
skierowane wprost na sukno
Rozdający z domu
tłumaczy zasady od podstaw
Zanim usiądziesz przy stole
Czy jest miejsce dla większej grupy?
Tak, otwieramy wtedy drugą, mniejszą salę obok głównej.
Skąd wziąć coś do picia przy stole?
Z bufetu w rogu sali — kawa, herbata i lemoniada przez cały wieczór.
Czy żeton można wymienić na gotówkę?
Nie, liczy wyłącznie punkty w grze i tyle.
Czy trzeba przyjść z własnym kompletem graczy?
Nie, rozdający dołączy pojedynczych gości do wolnego stołu.